Nadmanganian potasowy, ciało używane w lecznictwie, tworzy słupki o ciemnej zielonawo-fiołkowej barwie; kryształki rozpuszczają się łatwo w wodzie, nadając jej bardzo mocne zabarwienie czerwono-fiołkowe. Słabe roztwory są różowe, a mocne – nieprzezroczyste i ciemne. Ogrzewany, nawet niezbyt mocno, nadmanganian wydziela tlen w ilości około 1 litra z 10 gr.

W celu otrzymania tlenu napełniamy probówkę nadmanganianem, zatykamy ją korkiem z wygiętą rurką. Probówkę przytwierdzamy do tzw. wanny pneumatycznej, czyli dość szerokiego szklanego lub blaszanego naczynia, w którym zawieszamy ruchomy mostek metalowy lub szklany z otworami. Wanna taka jest przeznaczona do umieszczania naczyń, do których chcemy zbierać gaz. Najczęściej zbieramy gaz do walców z brzegami oszlifowanymi i z pokrywkami szklanymi, szczelnie przylegającymi do tych brzegów. Walec taki wypełniamy wodą po brzegi, przykrywamy szklaną płytką, odwracamy do góry dnem, a wylot zanurzamy w wodzie wanny pneumatycznej, po czym płytkę odejmujemy. Woda z walca nie wyleje się, gdyż ciśnienie powietrza z zewnątrz nie pozwala na to. Walec taki umieszczamy nad jednym z otworów mostka, który musi też znajdować się pod wodą. Pod ten otwór podstawiamy odgięty koniec rurki od probówki, czynimy to jednak nie na samym początku doświadczenia, lecz dopiero po upływie paru minut, kiedy z aparatu zostanie wyparte powietrze. Zamiast wanny pneumatycznej można używać szerokiego, niezbyt głębokiego naczynia; zamiast walców można brać butelki, słoiki lub probówki, trzeba jednak wówczas naczynie, do którego zbieramy gaz, trzymać ręką, lub umocować u statywy za pomocą klamry. Do danego doświadczenia przygotować należy 4 walce po jakieś 75 cm3. Po napełnieniu gazem jednego walca zbieramy gaz do drugiego, a pierwszy przykrywamy szkiełkiem pod wodą i usuwamy.

W jednym z poprzednich doświadczeń widzieliśmy już, że tląca się drzazga po zanurzeniu do naczynia z tlenem zapala się jasnym płomieniem. Wprawdzie ciała palą się i w powietrzu, lecz nie tak szybko i jasno, ponieważ tylko 1/5 część powietrza jest tlenem.

Palenie się drzazgi, jak zresztą i innych ciał, polega na tym, że tlen łączy się z tymi ciałami lub pierwiastkami składającymi je. Z chwilą, gdy zniknie wszystek wolny tlen, płomień gaśnie.