Kwiaty lodowe na szybach, szron i śnieg. Aby mogły się utworzyć kryształy, potrzebne są sprzyjające warunki, a przede wszystkim gdy możliwy jest swobodny ruch, a więc i stykanie się najdrobniejszych, niedostrzegalnie małych cząsteczek ciała; taką swobodę ruchu mają cząsteczki pary wodnej rozpuszczonej w powietrzu, cząsteczki jakiejś soli rozpuszczonej w wodzie, albo też cząsteczki cukru, który przez stopienie zamieniliśmy na ciecz. W zimie na ogołoconych gałęziach drzew lub pozostałych jeszcze liściach, na łodyżkach traw i innych przedmiotach wystawionych na zimne a wilgotne powietrze, tworzą się dzięki czarodziejskiej krystalizacji białe powłoki, tak zwany szron, składający się z kryształków na których tu i owdzie przez szkło powiększające dostrzegamy równe ściany. „Kwiaty lodowe“ zjawiające się w zimie na szybach powstały przez silne oziębienie pary wodnej. Miliony kryształków tworzyły się tu szybko, uciskały się nawzajem, a przez to żaden z nich nie mógł się swobodnie rozwinąć. Ułożyły się one w ozdobne rysunki, przypominające liście roślin.

Wyjdźcie na powietrze po spadnięciu śniegu i starannie go obejrzyjcie a przekonacie się, że płatki śniegu nie są to bryłki zmarzłej wody, lecz piękne sześcioramienne gwiazdki krystaliczne, z osobna przezroczyste, a w masie tak białe i czyste, że gdy chcemy dać wyobrażenie o jakimś przedmiocie niezwykłej czystości, mówimy, że jest „biały jak śnieg”. Niektóre z tych kryształów są to po prostu trzy gładkie pręciki, tak ułożone, że formują sześcioramienną gwiazdkę inne wyglądają jak płatek z sześciu stron ścięty, inne jeszcze prócz sześciu ramion mają przy każdym z nich ozdoby i dodatki różne, czyniące je podobnymi do pięknej rośliny. Pomiędzy płatkami śnieżnymi znaleziono nie mniej nad tysiąc odmian delikatnych kryształów, lecz pomimo tak wielkiej rozmaitości wszystkie są utworzone na podstawie sześciokątnego planu.